13.03.19

Dziękuję za słowa wsparcia ♥

Postanowiłam ten tydzień przetrwać na koktajlach owocowych. Będę tylko pić ☺ Pomysł spoko. Nie liczę kalorii, bo chce się przyzwyczaić do mniejszych ilości jedzenia ♣

Wczorajszy dzień to była mała katastrofa... ale świętowałam bardzo ważne dla mnie wydarzenie, więc postanowiłam nie patrzeć na to aż tak źle ♥

Wpadłam na pomysł, że przeniosę z mojego starego bloga posty dotyczące ćwiczeń, diety i pro-tipy "jak sobie radzić z..." tutaj. Dajcie znać czy chciałybyście coś takiego zobaczyć!


11.03.18

Na prawdę miło widzieć wasze wsparcie! Dziewczyny dzięki za słowa otuchy i nadzieje ❤️
Dzisiejszy dzień... oj ciezki... do godziny 21 było ślicznie 660 kcal
A potem tata wymyślił rodzinne wyjście na pizzę, niestety zaparte „jestem na diecie, nie chce, nie jem” zostało olane tekstem „dopiero od dzisiaj, zaczniesz jutro”...
Oby jutro było lepiej 🤗
Jestem dobrej myśli!
Co do planu dietetycznego, jeszcze żadnego nie mam. Na razie się chce skupić na dostosowaniu głowy i żołądka do nowej, rygorystycznej sytuacji ;)

Podsumowując:
Gdyby nie pizza dzien idealny! Nawet ćwiczyłam! Krótko bo kiepsko u mnie z czasem, ale lepsze 20 minut niż nic 😋

A jak tam u was kochane??

Garstka informacji o mnie

Witajcie!
Nowy rok, nowe postanowienia, nowy blog. Zaczynam od nowa.

Mam 21 lat. Do Any dołączyłam na początku 2017 roku. Dwa lata temu. Przez rok byłyśmy na prawdę blisko. Ostatni rok był ciężki. Próbowałam odciąć się od przyjaciółki. Jednak ona ciągle z tyłu głowy gdzieś była. Odcinając się oczywiście przytyłam, nadal tyję. Czas z tym skończyć. Wracam!
Trzymajcie kciuki ♥♥♥